Dla zakładów kamieniarskich, hurtowni kamienia i pracowni nagrobków.
Dostarczamy zapytania od inwestorów, którzy właśnie wybierają blat, schody albo elewację, i od architektów, którzy dopiero projektują wnętrze. Nie rozliczamy się z klików ani z zasięgów, a z klientów, których zobaczysz w swoim CRM.
Nie dowieziemy tych klientów, zwracamy wynagrodzenie.
Trzy krótkie kroki, potem od razu wybierasz termin w kalendarzu. Na rozmowie mówimy wprost, czy jesteśmy w stanie objąć Cię gwarancją, czy lepiej odpuścić.
Wybierz teraz dogodny termin rozmowy. Jeśli wolisz, po prostu zamknij stronę, oddzwonimy w ciągu 24 godzin w dniu roboczym.
Kalendarz nie chce się załadować. Umów termin bezpośrednio: otwórz kalendarz albo zadzwoń na +48 727 940 669.
Gotowy system, który łączy reklamy, prezentację materiału i sprzedaż. Konfigurujemy go za Ciebie, razem z obsługą zapytań, które trafiają do Twojego handlowca z gotowym briefem.
Osobne kampanie na blaty kuchenne, schody, elewacje i nagrobki, bo to cztery różne decyzje zakupowe i cztery różne budżety klienta. Geotargetowanie wokół Twojego zakładu, nie na całą Polskę.
Comiesięczna biblioteka fotorealistycznych aranżacji z materiałami z Twojego placu. Klient widzi swój granit w swojej kuchni, zanim podpisze zamówienie. Bez sesji zdjęciowych i proszenia klientów o zdjęcia.
Formularz pyta o wyrób, materiał, zakres i termin, więc handlowiec dzwoni już z briefem. Zapytania o ceramikę za 400 zł odsiewamy, zanim zajmą czas Twojej ekipie.
Uczymy, jak rozmawiać z inwestorem, który zbiera trzy wyceny naraz, i jak bronić ceny za metr, kiedy zakład obok tnie stawkę na gorszym materiale. To dwie różne rozmowy.
Zakład na rynku od 1995 roku, ponad 650 realizacji, własny park CNC. Problem nigdy nie był produktowy, tylko kanałowy: świetna robota, zero dopływu zapytań spoza polecenia.
Nazwa firmy i dane zgłaszających się klientów pozostają poufne na życzenie zakładu. Wszystkie liczby pochodzą wprost z jego CRM oraz paneli Google Ads, Meta Ads, Google Analytics 4 i Search Console. Nie zostały w żaden sposób wygładzone.
Od września 2025 do kwietnia 2026, siedem miesięcy
Rebranding, strona z katalogiem materiałów, dedykowany landing z formularzem wyceny i CRM, Instagram od zera oraz dwanaście kampanii Meta Ads wycelowanych w architektów i pracownie projektowe.
Od 5 lipca do 8 września 2026, dziewięć tygodni
Kampanie Google Ads na blaty i schody, osobne landingi pod każdy wyrób, formularz kwalifikujący z materiałem, zakresem i terminem realizacji. Zakład ocenia i statusuje każde zgłoszenie w CRM.
Dane z CRM i paneli reklamowych klienta, stan na 8 września 2026. Kampania B2C pracuje od 5 lipca, a w kamieniarstwie od zapytania do podpisu mija zwykle od jednego do trzech miesięcy, więc część z 29 wysłanych wycen wciąż czeka na decyzję. Wyniki zależą od regionu, asortymentu i sezonu.
750 kliknięć i 41 zapytań przy budżecie 1,57 tys. zł. Koszt jednego zapytania wyniósł 38,31 zł.
6,93 tys. kliknięć i 315 kontaktów w pięć tygodni. Koszt jednego kontaktu wyniósł 10,89 zł.
Co miesiąc dzwoni ktoś, kto obiecuje leady, prosi o budżet na testy i znika po kwartale. Dlatego nie zaczynamy od obietnic, tylko od tego, czym się różnimy.
Większość agencji sprzeda Ci „wartościowe zapytania". Kiedy z tych zapytań nic nie wyjdzie, usłyszysz, że Twoi handlowcy słabo domykają. Wina wraca do Ciebie, a faktura i tak jest zapłacona.
My rozmawiamy o tym, co widać w CRM na koniec miesiąca. U zakładu z Małopolski w dziewięć tygodni stanęło tam 114 zapytań, z czego 83% oznaczonych jako wartościowe i 29 z wysłaną wyceną. To liczby z ich arkusza, nie z naszej prezentacji.
Od 2016 roku zbudowaliśmy systemy sprzedażowe dla ponad 60 branż, a tyle powtórzeń pokazuje, co działa wszędzie, a co jest specyfiką konkretnego rynku.
Kamieniarstwo okazało się na tyle specyficzne, że nie da się go obsłużyć przy okazji. Klient kupuje oczami, decyzja zapada tygodniami, a jedno zlecenie potrafi być warte tyle, co dziesięć w innej branży. Dlatego Sprzedawaj Kamień działa jako osobna marka, obok sprzedawaj-podlogi.pl i sprzedawaj-dachy.pl.
Standard w tej branży wygląda tak: płacisz z góry za kampanię, agencja dowozi ruch, a czy z tego ruchu będzie sprzedaż, to już Twój problem. Ryzyko jest w całości po Twojej stronie.
My odwracamy ten układ. Jeśli w 90 dni system nie przyniesie Ci od 5 do 15 klientów, oddajemy całe nasze wynagrodzenie za te 90 dni. Nie prowadzimy kampanii dalej gratis i nie dorzucamy miesiąca w prezencie, tylko zwracamy pieniądze na konto.
Nie chodzi o to, kto ładniej opowiada. Chodzi o to, kto bierze na siebie ryzyko i co zostaje w Twoim CRM na koniec kwartału.
Warunki gwarancji są zapisane w umowie i omawiamy je na rozmowie, zanim cokolwiek podpiszesz.
Jeśli w ciągu 90 dni od uruchomienia kampanii zapytania z naszego systemu nie zamienią się w co najmniej pięciu klientów, zwracamy Ci całe nasze wynagrodzenie za te 90 dni. Warunek jest zapisany w umowie, a nie w nagłówku reklamy.
Widełki nie są przypadkowe. Dolna granica to poziom, który uznajemy za bezpieczny nawet w słabszym regionie i poza sezonem. Górna to realny pułap dla zakładu, który ma moce przerobowe i odbiera telefony. Konkretną liczbę dla Twojej firmy podajemy na rozmowie kwalifikacyjnej, po policzeniu Twojego asortymentu i zasięgu.
Dla porównania: pierwszy zakład dostał 114 zapytań w dziewięć tygodni, z czego 83% ocenił jako wartościowe, a 29 przeszło do etapu wyceny. Gwarantujemy więc ułamek tego, co ten system realnie wygenerował.
Co liczymy jako klienta: zgłoszenie z naszego systemu, które zakończyło się przyjętym zleceniem albo podpisaną umową i zostało zaraportowane w CRM. Nie liczymy samych zapytań ani wysłanych wycen.
„Gwarancję dajemy dlatego, że policzyliśmy ją na zakładzie z Małopolski, a nie dlatego, że dobrze brzmi w reklamie. Jeśli nie widzę, że jesteśmy w stanie dowieźć tych klientów w danej firmie, mówię to na pierwszej rozmowie i nie podpisujemy umowy." Szymon Przybylski, CEO Sprzedawaj KamieńPisali o nas, Oknonet Wywiad z CEO: „Jak podwoić sprzedaż dzięki sztucznej inteligencji"
Nazywam się Szymon Przybylski. Od lat robię jedno: pozyskuję klientów dla firm, które sprzedają materiały wykończeniowe i budowlane. Zaczęło się od stolarki otworowej, czyli okien, drzwi i bram. Zbudowaliśmy tam system, który dostarcza zapytania powtarzalnie, i sprawdziliśmy go na dziesiątkach salonów w Polsce oraz za granicą.
Kamień to ta sama mechanika, ale zupełnie inny rytm sprzedaży. Klient kupuje oczami, a próbki z placu wyglądają inaczej niż gotowy blat w kuchni. Decyzja zapada tygodniami i przechodzi przez architekta, projektanta wnętrz albo studio kuchenne. Dlatego Sprzedawaj Kamień działa jako osobna firma, z własnymi kampaniami, własną biblioteką wizualizacji i własnym kalendarzem sezonu. Nie jesteśmy agencją ogólną, która robi też kamień.
Najlepsze realizacje zostają w prywatnych domach, a zdjęcie próbki z placu niczego nie sprzedaje. Robimy za Ciebie bibliotekę aranżacji z materiałami, które faktycznie masz na stanie.
Telefonem, z placu. Potrzebujemy tylko kawałka materiału, jego nazwy i Twojego logotypu.
Od sześciu do dziesięciu stylów architektonicznych, których szuka klient premium.
Co miesiąc nowa porcja. Idzie w reklamy, na stronę, do oferty i na Instagram.
Za darmo, bez umowy i bez zobowiązania do rozmowy. Po zgłoszeniu wysyłamy krótką instrukcję, jak sfotografować próbkę telefonem, żeby kolor się zgadzał.
Twój handlowiec rozmawia tylko z tymi, którzy sami wykonali pierwszy krok i podali, czego potrzebują. Reszta dzieje się bez Ciebie.
Wybieramy, na czym zarabiasz najlepiej: blaty, schody, elewacje czy nagrobki. Wyznaczamy promień, w którym opłaca Ci się jeździć na montaż.
Osobna podstrona pod każdy wyrób i formularz, który pyta o materiał, zakres i termin. Handlowiec dostaje gotowy brief, a nie samo „proszę o wycenę".
Zanim ruszą reklamy, robimy bibliotekę aranżacji z Twoimi materiałami. To one niosą kampanię, bo w kamieniu sprzedaje obraz, nie opis.
Google Ads na klienta, który już szuka wykonawcy, Meta na tego, który dopiero planuje remont. Geotargetowanie wokół Twojego zakładu.
Każde zgłoszenie ląduje w systemie z pełnym opisem i powiadomieniem dla handlowca. Nikt nie przekleja danych ręcznie i nic nie ginie w skrzynce.
Liczymy koszt zapytania osobno dla każdego wyrobu i przesuwamy budżet tam, gdzie marża jest najwyższa. Raport co miesiąc, rozmowa co kwartał.
Wybierz swoje województwo na mapie
Dlaczego liczba miejsc jest ograniczona. Reklama targetowana lokalnie nie może pracować dla dwóch konkurentów obok siebie. Podbijalibyśmy sobie stawki w tej samej aukcji i dzielili tych samych klientów, więc obie firmy płaciłyby więcej za mniej zapytań. Dlatego w jednym województwie pracujemy z jednym partnerem.
Województwa bez wolnych miejsc obsługujemy na zasadzie wyłączności i nie uruchomimy tam drugiej kampanii. Jeśli w Twoim nie ma już miejsc, możesz zapisać się na listę oczekujących. Gdy miejsce się zwolni, dzwonimy do Ciebie pierwszego.
Pytania, które słyszymy od właścicieli zakładów najczęściej.
Wypełnij krótki formularz i wybierz termin bezpłatnej rozmowy. Na niej mówimy wprost, czy jesteśmy w stanie objąć Twój zakład gwarancją, czy lepiej odpuścić.
Umów rozmowę ›Uprzedzamy lojalnie. Nie każdą firmę obejmiemy gwarancją. Jeśli zapytania mają czekać dwa dni na oddzwonienie albo materiału nie ma na placu, żaden system tego nie nadrobi i powiemy to od razu.